Ślub humanistyczny coraz częściej staje się wyborem par, które marzą o uroczystości spersonalizowanej, pełnej emocji i bliskiej ich wartościom. Wciąż jednak pojawia się pytanie: jak to wygląda w połączeniu z formalnościami urzędowymi? Czy można połączyć ślub cywilny z humanistycznym i jeśli tak – jak to zrobić, żeby nie stracić tej wyjątkowej atmosfery, którą daje ceremonia humanistyczna?
Przez lata miałam okazję prowadzić wiele takich uroczystości i zdobyłam doświadczenia z urzędnikami, którymi chcę się z wami podzielić – a ostatnie dwa sezony zmieniły całkowicie moje nastawienie do umiejscowienia części cywilnej, w całej uroczystości.
Co mówią przepisy, a jak wygląda praktyka?
Zgodnie z przepisami nie ma przeszkód, aby w ramach jednej uroczystości odbyły się zarówno czynności urzędowe (czyli ślub cywilny), jak i część humanistyczna prowadzona przez celebranta. Urzędnik nie ma prawa odmówić przeprowadzenia swojej części, jeśli para wyraża takie życzenie. Może natomiast poprosić, aby jego wystąpienie odbyło się jako pierwsze – zwłaszcza, gdy spieszy się na inne ceremonie.
I tu pojawia się kwestia praktyki. Z ostatnich doświadczeń wiem, że zdecydowanie lepiej jest, gdy ślub cywilny odbywa się na początku uroczystości. Powód jest prosty: często wystąpienia urzędników są schematyczne, mało osobiste, a zdarza się, że wtrącają niefortunne sformułowania, które potrafią zaburzyć klimat. Kiedy część urzędowa jest „na otwarcie”, goście szybko przechodzą dalej i to, co zostaje im w pamięci, to część humanistyczna- pełna emocji, pięknych słów i prawdziwej historii Pary Młodej.
W poprzednich latach formalności były po historii poznania się Pary i po indywidualnych przysięgach – zazwyczaj wychodziło to fajnie, jeśli urzędnik współpracował, ale czasami bywało gorąco, jak zaczynał mówić wiersze, ale czytać listy od burmistrza…

Dlaczego warto rozdzielić cywilny od humanistycznego?
Choć łączenie ceremonii jest możliwe, praktyka pokazuje, że najbardziej komfortowym rozwiązaniem dla pary jest jednak oddzielenie części formalnej od uroczystości humanistycznej.
Podpisanie dokumentów w USC w kameralnym gronie (czasem tylko ze świadkami i najbliższą rodziną) pozwala „odrobić obowiązek”, a podczas plenerowego ślubu humanistycznego skupić się wyłącznie na tym, co najważniejsze – na Waszej miłości, wspólnych wartościach i przysięgach składanych sobie w obecności bliskich.
Jakie są zalety rozdzielenia ślubu cywilnego od humanistycznego?
- eliminacja stresu – nie trzeba martwić się, czy urzędnik się spóźni, czy będzie w pośpiechu, czy jego słowa wpiszą się w klimat ceremonii. Na jednym ze ślubów nikt nie mógł dodzwonić się do urzędnika. Byłam gotowa, aby poprowadzić całą ceremonię. Zaczęłam prowadzenie, bo wszyscy goście czekali i nagle w połowie urzędnik się pojawił, aby dopełnić formalności. Jak szybko się pojawił, tak szybko zniknął, a Para wielokrotnie dziękowała mi potem za uratowanie sytuacji.
- pełna spójność uroczystości – celebrant prowadzi całość według scenariusza stworzonego specjalnie dla was, bez przerw i niepasujących wtrętów i tego, że wystąpienie urzędnika zaburzy dynamikę wydarzenia.
- poczucie wyjątkowości – ślub humanistyczny staje się centralnym wydarzeniem, a nie dodatkiem do urzędowej procedury.

Jak zaplanować połączenie ślubu cywilnego z humanistycznym?
Jeżeli jednak zdecydujecie się na połączenie obu ceremonii, pamiętajcie o kilku zasadach:
- Ustalcie z urzędnikiem kolejność – najlepiej, aby część cywilna była pierwsza. Naprawdę, zaufajcie mi…
- Zadbajcie o komunikację – urzędnik może być w pośpiechu, dlatego warto wcześniej jasno powiedzieć, jak wyobrażacie sobie przebieg uroczystości – czyli żeby nie było zbędnych przemówień, żartów, ani czytania listów od ich przełożonego.
- Miejcie plan B – nawet jeśli urzędnik się spóźni albo powie coś, co wywoła śmiech czy konsternację, pamiętajcie, że część humanistyczna zawsze odzyska magię i skupi uwagę gości na tym, co najważniejsze. Na jednej z ceremonii urzędnik tak niewyraźnie i cicho mówił, że naprawdę cieszyłam się, że zaraz do akcji wkroczę ja, bo jestem pewna, że nikt z obecnych nie rozumiał co się działo przez te pięć minut…
Na koniec, odnośnie ślubu humanistycznego…
Łączenie ślubu cywilnego z humanistycznym to rozwiązanie możliwe i legalne, jednak doświadczenie pokazuje, że bywa obarczone pewnymi trudnościami organizacyjnymi. Jeśli zależy Wam na absolutnej spójności i pięknie ceremonii – najlepiej podpisać dokumenty wcześniej w USC, a w dniu uroczystości skupić się wyłącznie na ślubie humanistycznym.
Bo to właśnie on – spersonalizowany, pełen emocji, z przysięgami napisanymi sercem – zostaje w pamięci waszej i waszych gości na lata. A tu /KLIK/ możecie przeczytać pierwszy wpis o łączeniu ślubu cywilnego z humanistycznym.
Obserwuj nas na Instagramie /KLIK/ oraz na Facebooku /KLIK/
Anna Kalinowska – celebrantka ślubna i ekspertka od ślubów humanistycznych.
Od lat prowadzę śluby humanistyczne w plenerze, tworzę spersonalizowane scenariusze ceremonii i wspieram Pary w organizacji ich wymarzonego ślubu humanistycznego lub Ceremonii Powitania Dziecka. Jestem właścicielką agencji Ceremonia Humanistyczna oraz autorką podcastu „Ach, co to był za ślub!” /KLIK/Chcesz zorganizować swój ślub humanistyczny? Skontaktuj się ze mną /KLIK/
Zdjęcia: Grzegorz Kowalewski – Światłołap
