W branży ślubnej od lat funkcjonuje przekonanie, że „prawdziwe” ceremonie odbywają się mniej więcej od maja do września. Wtedy jest najcieplej, najbardziej zielono, ale prawda jest taka, że miłość nie ma ani kalendarza, ani harmonogramu. Nie budzi się dopiero w maju i nie zasypia we wrześniu. Ślub humanistyczny nie jest sezonowy!
Ślub humanistyczny nie jest sezonowy
I Wasz ślub też nie musi być. Coraz więcej par decyduje się na śluby humanistyczne jesienią, zimą czy wczesną wiosną. I robią to z jednego, najważniejszego powodu: bo uczucia nie mają pór roku. A wierzcie mi, że urzędnik chętniej przyjedzie do lokalu niż w plener – jeśli planujecie połączyć obie ceremonie na jednej uroczystości.
Plener na ślub humanistyczny? Oczywiście, że jest piękny, ale… to nie on jest najważniejszy
Utarło się przekonanie, że ślub humanistyczny to uroczystość, którą najlepiej przeżyć w plenerze – pod rozłożystymi koronami drzew, z blaskiem słońca w tle i ciepłym wiatrem wśród dekoracji. Owszem, to wszystko potrafi zachwycić i dodać uroczystości wyjątkowego charakteru. Ale nie zawsze trafi się na właściwą pogodę nawet w sierpniu. Ileż razy padał deszcz, a ceremonię na ostatnią chwilę przenosiliśmy pod dach?
Ale nawet najpiękniejszy krajobraz i najlepsza pogoda nie zastąpi tego, co jest sednem ślubu humanistycznego, czyli waszej historii, waszej miłości, indywidualnych przysiąg, atmosfery bliskości i autentyczności, czy spersonalizowanego scenariusza, który opowiada o was – nie o pogodzie.
Bo to nie natura nadaje ślubowi rangę. To wy ją nadajecie.
Emocje podczas ślubu humanistycznego mają tę samą temperaturę w sierpniu i w styczniu
Zimowy ślub w pięknym wnętrzu może mieć dokładnie taką samą siłę, magię i emocje jak ceremonia pod pełnym słońcem. Gdy Para stoi naprzeciwko siebie, mówiąc własne słowa, nikt nie myśli o tym, czy za oknem są liście, śnieg czy letni zmierzch. Liczy się spojrzenie. Liczy się głos, który na chwilę zadrży, czy splecione dłonie.
Podczas ślubu humanistycznego emocje zawsze są na pierwszym miejscu – niezależnie od miesiąca w kalendarzu.
Ślub humanistyczny we wnętrzach może być bajecznie piękna
Jeśli martwicie się, że brak pleneru oznacza brak uroku – pozwólcie, że was uspokoję. Dekoracje we wnętrzach potrafią być absolutnie zachwycające. Świece, ciepłe światło, tkaniny, kwiaty o głębszych kolorach, drewno, świąteczne akcenty, industrialna przestrzeń albo pałacowy klimat – to wszystko tworzy atmosferę, którą trudno odtworzyć latem na zewnątrz.
Jesienne i zimowe śluby humanistyczne mają swój niepowtarzalny urok, bardziej intymny, nastrojowy, bliski. Idealny dla par, które cenią kameralność i elegancję.
Więcej dostępnych terminów i… mniej stresu
Sezon ślubny to walka o każdą sobotę czy niedzielę. Już pomijając to, że często prowadzę śluby od czwartku do niedzieli w czerwcu i sierpniu.
A poza sezonem?
- łatwiej zarezerwować wymarzoną salę,
- łatwiej znaleźć termin u nas na ślub humanistyczny, u fotografa czy florysty,
- nie trzeba podejmować decyzji pod presją czasu,
- nie ma gonitwy i konkurencji o „ostatnie wolne weekendy”.
To przestrzeń, w której można na spokojnie zaplanować wszystko tak, jak się chce – bez kompromisów.
Niższe ceny u usługodawców
Nie ukrywajmy też, że poza sezonem wiele usług ślubnych ma atrakcyjniejsze ceny: sale często oferują niższe stawki, fotografowie i filmowcy mają wolne daty i lepsze pakiety, floryści mogą zaproponować więcej opcji w ramach tego samego budżetu, zespoły i DJ-e nie są tak oblegani.
Jeśli więc marzycie o wyjątkowej uroczystości, ale zależy wam na rozsądnym budżecie – ślub poza sezonem to świetny wybór.
Najważniejsza jest wasza miłość, nie miesiąc w kalendarzu
Decydując się na ślub humanistyczny w listopadzie, grudniu czy lutym potwierdzacie, że najważniejsze są uczucia, nie okoliczności przyrody.
To, że celebrant opowiada waszą historię, to że możecie wypowiedzieć swoje własne słowa przysięgi, to że uroczystość jest o was – nie o porze roku – to jest najpiękniejsze.
Bo ślub humanistyczny nie potrzebuje perfekcyjnego słońca. On potrzebuje waszej szczerości, radości i tego wyjątkowego momentu, w którym jedno mówi do drugiego: „Wybieram Cię. Dziś i na zawsze.” A to brzmi tak samo pięknie w sierpniu, grudniu i marcu.
Obserwuj nas na Instagramie /KLIK/ oraz na Facebooku /KLIK/
Anna Kalinowska – celebrantka ślubna i ekspertka od ślubów humanistycznych.
Od lat prowadzę śluby humanistyczne w plenerze, tworzę spersonalizowane scenariusze ceremonii i wspieram Pary w organizacji ich wymarzonego ślubu humanistycznego. Jestem właścicielką agencji Ceremonia Humanistyczna oraz autorką podcastu „Ach, co to był za ślub!” /KLIK/Chcesz zorganizować swój ślub humanistyczny? Skontaktuj się ze mną /KLIK/
